- today
- perm_identity Łukasz Adamczyk
- label Aktualności
- favorite 0 polubień
- remove_red_eye 36 odwiedzin
- comment 0 komentarzy
Trawnik zimuje tak, jak go przygotujesz we wrześniu i październiku. Trzy zabiegi robią tu 90% roboty: wertykulacja, nawożenie nawozem jesiennym i ostatnie koszenie na właściwą wysokość. Poniżej terminy i konkrety – bez teorii.
1. Wertykulacja, czyli nacięcie darni
Wertykulacja to nacinanie darni nożami na głębokość 2–3 mm i wyczesanie filcu – warstwy obumarłej trawy i mchu, która nie przepuszcza wody ani powietrza. Efekt widać po kilku tygodniach: trawa gęstnieje, a mech przestaje wygrywać.
- Termin: wrzesień, najpóźniej pierwsza połowa października – trawnik musi mieć jeszcze 3–4 tygodnie na regenerację przed mrozami.
- Przed zabiegiem: skoś trawę nisko, na 2–3 cm, i pozwól, żeby powierzchnia obeschła.
- Po zabiegu: zgrab wyczesany materiał, w łysych miejscach dosiej trawę, a całość zasil nawozem jesiennym.
- Nie myl z aeracją: aerator tylko nakłuwa darń (napowietrza), wertykulator ją nacina i wyczesuje. Na trawniku z mchem potrzebny jest wertykulator.
Jeśli nie masz własnego sprzętu, zobacz wertykulatory dostępne w naszym sklepie – od lekkich akumulatorowych po spalinowe do dużych powierzchni. Doradzimy, który model ma sens przy Twoim metrażu.
2. Nawóz jesienny: potas zamiast azotu
Nawóz jesienny różni się od wiosennego składem. Wiosną chodzi o azot i szybki wzrost, jesienią o potas, który zagęszcza soki w roślinie i podnosi odporność na mróz i choroby. Azotu ma być jak najmniej – pobudzony do wzrostu trawnik wchodzi w zimę miękki i wymarza.
- Termin: od połowy września do połowy października.
- Dawka: zgodnie z opisem na opakowaniu, równomiernie – najlepiej rozsiewaczem, bo „z ręki” łatwo o pasy.
- Po rozsianiu: podlej, jeśli nie zapowiadają deszczu.
Przy okazji: jeśli trawnik mocno zarasta mchem, warto sprawdzić odczyn gleby. Przy pH poniżej 5,5 pomaga wapnowanie – ale wapno stosuje się osobno, w odstępie 3–4 tygodni od nawozu, nigdy razem. Wszystkie środki dostępne są u nas stacjonarnie!
3. Ostatnie koszenie
Ostatni raz kosimy, gdy trawa przestaje rosnąć – zwykle w drugiej połowie października, czasem na początku listopada. Wysokość: 4–5 cm. Zbyt długa trawa kładzie się pod śniegiem i gnije (tak powstaje pleśń śniegowa), zbyt krótka nie ma siły na wiosenny start.
Po ostatnim koszeniu warto od razu przygotować kosiarkę do zimy: spuścić lub uzupełnić paliwo stabilizatorem, wyczyścić obudowę, naostrzyć nóż i naładować akumulator do około 60%. Jeśli wolisz to komuś zlecić – zimowe przeglądy robimy w naszym serwisie w Olzie.
4. Liście: zgrabić czy zmulczować
Cienka warstwa liści może zostać – przejedź po nich kosiarką z funkcją mulczowania, rozdrobnione szybko się rozłożą i użyźnią trawnik. Gruba warstwa musi zejść, bo pod nią trawa żółknie i gnije. Przy dużych powierzchniach najszybciej pracuje się dmuchawą lub odkurzaczem do liści – zwłaszcza gdy liście leżą na żwirze albo w krzewach, skąd grabiami wybiera się je godzinami.
Kalendarz w pigułce
- wrzesień: wertykulacja, dosiew, nawóz jesienny
- październik: grabienie liści, ostatnie koszenie na 4–5 cm
- listopad: przegląd i konserwacja sprzętu, ewentualne wapnowanie
Po nawozy zapraszamy do centrum w Olzie, ul. Bogumińska 18 – wybór pokazaliśmy na krótkim filmie. Sprzęt ogrodniczy i serwis znajdziesz przy ul. Dworcowej 33. Sprzęt kupiony u nas dowozimy w promieniu 30 km – złożony, uruchomiony i z instruktażem.
Komentarze (0)